Festiwal

„Ten festiwal jest jak burza, która kołysze naszą łajbą, czekamy na nią, a potem zostaje po niej cisza” – tak pisała w 2009 roku, na półmetku naszych dwudziestoletnich doświadczeń Beata Szczucińska, dzisiejsza Kanclerz Akademii Teatralnej w Warszawie. Wciąż tak jest. Zmienia się sytuacja polityczna i klimatyczna w kraju i zagranicą, na nowo jest definiowana rola artysty, zmianom ulegają funkcje teatru, a młodzi ludzie i szkoły teatralne z całego świata nadal zjeżdżają na ulicę Miodową w Warszawie, żeby czegoś doświadczyć albo coś zrozumieć.

Studium o Hamlecie twórca nowoczesnego teatru polskiego Stanisław Wyspiański, doświadczywszy bolesnej odmowy prowadzenia w Krakowie teatru, zostawia aktorom polskim znamienne posłannictwo. Podążając za myślą Williama Shakespeare’a, nakazuje im służyć „za zwierciadło naturze, pokazywać cnocie własne jej rysy, złości żywy jej obraz, a światu i duchowi wieku, postać ich i piętno”. Wiemy, że Wyspiański nie czytał Shakespeare’a w oryginale, a jego spojrzenie na mistrza ze Stratfordu zabarwione było melancholią, niepokojem i cierpieniem rozsadzającym mury Elsynoru.

Polska jest Hamletem” – to tytuł debaty na festiwalu polskiego teatru w The Globe w Londynie, który zaproponował Patrick Spottiswoode, nasz przyjaciel i ponowny członek jury ITSelF Owszem, dziwnie bliska jest nam wizja bohatera filozofującego nad wydobytą z otchłani błazeńską czaszką oraz prorokującego klęskę wszelkim porządkom politycznym na dworze królewskim. My, Polacy, jakoś wolimy być niepokorni i ironiczni, niż rozpaczać nad podziałem królestwa i bezskutecznie dążyć do jego restytucji, co podobne byłoby europejskiemu Learowi. Ta postawa powoduje, że mimo rozlicznych trudności powołujemy do życia nasz festiwal, a właściwie dajemy mu zaistnieć, bo dzieje się to dzięki przyjaciołom z całego świata, którzy dopytują o kolejne edycje i zastanawiają się wraz z nami, która z pór roku jest w Warszawie ciekawsza – tropikalne lato czy przykrótka i kapryśna jesień?

Dzięki nim – naszym przyjaciołom – możemy dzielić się naszymi renesansowymi tradycjami obywatelskimi i republikańskimi, organizując światowe czytanie pierwszej polskiej tragedii autorstwa Jana Kochanowskiego; popularyzujemy polskie tradycje piosenki aktorskiej, zawojowując rokrocznie wspaniały Festiwal Singing Mask w Petersburgu; odkrywamy, że idziemy śladami Giessen, organizując konferencję „Giessen i inni”; pojawiamy się na kontynentach: azjatyckim (Pekin, New Delhi) i amerykańskich (Lima, Meksyk, Boston, Los Angeles), by na koniec wykonać Hymn Unii Europejskiej w siedzibie Parlamentu Europejskiego. Powtarzamy naszym studentom i staramy się dowodzić tego w praktyce, że sztuka nie powinna mieć granic, a artysta to nie tylko rzemieślnik, ale i świadomy swojego potencjalnego oddziaływania, odpowiedzialny za siebie i innych obywatel świata. 

Dzięki organizacjom PLETA i EUTSA nasza uczelnia znajduje się dziś w centrum ogólnoeuropejskiej debaty dotyczącej etosu i roli artysty w społeczeństwie, tożsamości kulturowej narodów wewnątrz i na zewnątrz Unii Europejskiej, kształtowania zarówno ich państwowej odrębności, jak i związkowej jedności. Pojawiające się w ostatnich edycjach festiwalu prezentacje teatralne dowodzą, że młodzi twórcy coraz częściej biorą sprawy w swoje ręce i realizują spektakle niemalże samodzielnie, wybierając także  tematy, które pozornie ich nie dotyczą. Przykładami mogą być zeszłoroczne spektakle rumuńskie, będące refleksją nad zaostrzeniem prawodawstwa w zakresie definicji rodziny czy też belgijskie, w których rozważano gotowość tzw. „starej Europy” na konfrontację z dynamiczną falą imigracyjną. Festiwalowe spotkania studentów i profesorów, mniej lub bardziej formalne, skutkują spektakularnymi aktami pojednania zwaśnionych krajów i narodów, bo prawdziwy teatr to w gruncie rzeczy normalny i serdeczny dialog.

W tym roku zgłoszono do festiwalu spektakle dyskutujące z tradycyjną formą przedstawienia, przypominające niekiedy pokazy mody, ekologiczne etiudy taneczne czy też gastronomiczne akcje performatywne. Mimo różnych, politycznych i finansowych, przeszkód mamy nadzieję, że wszyscy zaproszeni będą mogli się pojawić. Teatr zmienia się, bo zmienia się publiczność i zmieniają się artyści. Temat konferencji podczas tegorocznej edycji festiwalu brzmi Zmiana – teraz! Międzynarodowa debata będzie dotyczyła podmiotowej roli aktora, który przestaje być dzisiaj tylko biernym wykonawcą woli reżysera, a staje się współuczestnikiem w procesie kreacji spektaklu oraz aktywnym graczem w międzynarodowym obiegu kultury. 

Kryzys jeszcze XIX-wiecznych instytucji hierarchicznych i tradycyjnych podziałów na gatunki sztuk zderza się dziś z działalnością pączkujących, interdyscyplinarnych kolektywów twórczych, meandrujących między europejskimi festiwalami, spółdzielniami artystycznymi ubiegającymi się o granty, grupami artystów niezwiązanych z konkretnym miejscem ani krajem. Dowodzi to postępującej transgraniczności i implikuje poważne zmiany na rynku pracy. Bez względu na to, czy jest to wynik nierówności społecznych, zmurszałych instytucji, Netflixa, GAFY,  czy działalności tanich linii lotniczych – jest to zjawisko powszechne, które woła o analizy oraz określone normy prawne, regulujące status zawodowy artystów-freelancerów, a przede wszystkim o wsparcie ich działalności. W tym roku w Warszawie – przyglądając się najnowszemu pokoleniu twórców – będziemy mieli szansę spojrzeć na chwilę w przyszłość. My już nie możemy się doczekać – a Wy?